Łzy - Siedzę i czekam
Zamknięta w tym pokoju
Z oczyma wpatrującymi się w jeden mały punkt
Na śniadanie dostaje pocałunek księżyca
Gdzieś za ścianą budzi się mój nowy dzień
Z marzeń buduje swoją nienawiść
Na ścianach maluje swój dziki gniew
Za drzwiami słyszę ich słowa i śmiech
A oni nigdy nie usłyszą mnie
refrain:
Siedzę i czekam
Wiara to siła
Jest mój własny świat
Żyje tylko ja
Wszytko jest inne
Nie istnieje nadzieja
Jest mój własny świat
Umrę tylko ja
Za oknami noc biała od mrozu
Rozpłaszczona na szybach białymi kwiatami
Przez szparę przeciska się światło księżyca
Jak kochanek tuli i całuje mnie
W sukni zielonej błądzę w przestrzeniach
Skazana na ciemność uciekam przez śmierć
I zdzieram sukienkę, ubieram sie w gniew
By wytrwać w tym świecie
By nie poddać się
refrain
- language
polish- viewed
- 475 times
- submit
- correction