Gabriel Fleszar - Bilet do nieba
Krawędzią dnia
Na przekór własnym pragnieniom
Idę sam by znaleźć ślad
Bez celów, przyczyn, ot tak
Z rąk wypada
Kończy ostatni lot
Nasz bilet do nieba
Teraz tylko ciszy szept
Tak, nie, kobieto, przecież wiesz
Ty wiesz co naprawdę myślę
Ty wiesz, czujesz jak ja
Twój lęk pod powieką zgaśnie
Zły cień zniknie, schowa się gdzieś
A strach pomieszany z czynem
Nie liczy się nic
Ty wiesz, ja tu wołam, krzyczę
Gdy gdzieś obok mnie
Zapadasz w ciszę
Wszechświat został za drzwiami
Tylko my
Krawędzią dnia
Na przekór zwykłym pragnieniom
Idę tak, chcę znaleźć ślad
Otwartych nagich warg
Z rąk wypada
Kończy samotny lot
Nasz bilet do nieba
Chyba nie wyjadę stąd, tak, chcę
Zostanę, dobrze wiesz
Ty wiesz
Tylko my
Nie liczy się nic
Tylko my
- language
polish- album
- Niespokojny
- viewed
- 291 times
- correction